sobota, 4 kwietnia 2015

W świąteczno wiosennym klimacie



Jak zapewne wiekszość z Was pochłonęła mnie gorączka malowania, skrobania i innych sposobów dekorowania jajek.

Znalazłam również chwilkę na przetestowanie "prezentu" Zajączkowego mianowicie kredek Prismacolor Premier seria Verithin. Szybki rysunek owymi kredkami widać powyżej. Nie jest to może szczyt kreatywności i finezji, ale w  trakcie przygotowywań do świąt cieżko o odrobinę czasu.




W każdym razie: kredki mają piękne żywe kolory, są średniej miękkości (Coloursoft Derwenta są znacznie miękksze), używałam ich na papierze Mi-Teintes Cansona, ale podejrzewam, że na jakimś gładszym papierze wypadłyby równie dobrze.





Jak tylko skończę piec (te pyszne ciasta) zabieram się za dalsze rysowanie moimi nowymi super kredkami, które Zajączek przyniósł mi naszczęście wcześniej ;)


Wam wszystkim życze pogodnych i kreatywnych świąt! Zmalujcie coś pięknego :)